Jak bardzo marzysz...
Czy dostrzegasz, że Twoje ciało odbiega od idealnego wzorca, który sączy się z przekazu mainstreamowego? Jest nie tyle idealny, ile wyidealizowany komputerowym skalpelem, zmieniającym ludzi w bogów. Komu wierzysz? Kolorowemu szumowi, czy szaremu rozsądkowi? Stajesz przed lustrem i patrzysz na to, co w zarysie przypomina szkic do sylwetki. Szkic kreślony grubą kreską flamastra. Zrób siebie! Zmień! Zmień dietę, nawyki żywieniowe, aktywność, przyzwyczajenia. Zmień. Bądź jak oni. Cyfrowe laleczki z baśniowego świata, w którym ludzie mają włosy przystrzyżone równo jak trawniki, paznokcie błyszczące jak szyby w kabinach prysznicowych, a żywią się kotletami idealnie chrupiącymi jak śnieg pod stopami świętego Mikołaja. Wizja. Świat, do którego dążysz. Dążysz? Kiedy dziesięć lat temu Marta Zięba proponowała swoje „Zrób Siebie” jeszcze w praskiej siedzibie Komuny… nie chciało mi się tam pojechać. Było daleko, czułem się zmęczony, przeładowany bodźcami. Żałuję. Bo tam, jak piszą na str...