Kiss to tell - opowieść o pocałunku
Szkło. Gładki, lśniący, twardy materiał. Bywa przezroczysty. Może być użyty do tworzenia luster. W tych ostatnich odbijają się nie tylko twarze. Można zobaczyć za ich pomocą także emocje, pragnienia i skrywane żądze. Własne? Cudze? Codzienny marsz przez dni pozwala przeglądać się w lustrach ludzkich twarzy. Ja patrzę, ty patrzysz, oni patrzą. Jesteśmy lustrami świata, który czynimy sobie poddanym. Lustrami Ziemi. Kto już wie, dlaczego taki wstęp? Odpowiadam szybko: W Komunie Warszawa premierowy pokaz performansu Daniela Kotowskiego „Kiss to tell”. Spektakl odbywa się w ramach Festiwalu Nowe Epifanie, którego hasłem przewodnim w tym roku jest zdanie: Czyńcie sobie Ziemię poddaną. Bardzo lubię sztukę Kotowskiego. Jego koncepcje twórcze pozwalają oczyścić umysł. Nabrać dystansu, koniecznego żeby zobaczyć siebie i swoje otoczenie z czasem zupełnie nieoczywistych perspektyw. Oglądając „Kiss to tell” czułem się tak, jakbym otworzył czaszkę i chłodnym, przyjemnym w dotyku strumieni...