Because to jest taniec!
B’cause Dance Company. I w zasadzie wszystko jasne. Trzeci raz mam przyjemność o nich pisać i trzeci raz miałem także przyjemność ich oglądać. Na gościnnej scenie Teatru Studio ten arcyciekawy warszawski teatr tańca pokazał widowisko „Artifica” w choreografii Klevisa Elmazaja. Muzykę, niezawodnie i niesamowicie, wykreowało Atmo Music Productions. A światłami, które w „Artifice” grają rolę co najmniej szóstego tancerza, opiekował się Artur Wytrykus. Całość - podobnie jak ich „OD|NOWA” i „The Turning World” - poprzednie spektakle pokazane w trwającym sezonie - należą do tych, na które mogę iść jeszcze raz. I potem znowu. To jest niesamowita przyjemność utonąć w pokazie tańca współczesnego, w którym „gra” każdy element. Jak doskonała, precyzyjna japońska maszyna. Zbiegają się ze sobą gesty tancerzy, figury choreograficzne, kostiumy i rekwizyty oraz muzyka ze światłami. Po kilku minutach widz czuje, że sprawy dnia codziennego zostały daleko. Przed jego oczami pisze się w tańcu nowa, p...