Szaleni muzykujący rowerzyści
Sześciu facetów gra i jedzie na… rowerze! Jednym na dodatek. Przyznają Państwo, że to trąci ściemą. Albo muzyka, albo kolarstwo. Muzyka plus kolarstwo równa się… Ha! Równa się Big Bike Orchestra i jest projektem zwariowanym marketingowo, a na dodatek świetnym muzycznie. Sześciu facetów - jak napisałem - gra. Przy okazji znakomicie bawi się dźwiękami razem z roześmianą publicznością. Big Bike Orchestra zatrzymała swój rower w Ogrodzie Saskim i dała koncert na Letniej Scenie Teatru Żydowskiego w ramach 23 Festiwalu Warszawa Singera. Jaka ta singerowska Warszawa była? Jak widział ją mistrz głębokich, mistycznie zacienionych postaci, wyjętych wprost z żydowskiego świata i rzuconych na żer zachwyconemu czytelnikowi Jego opowieści? Wyjechał z niej w 1935 roku. Nie poznał zimnej, śmiertelnej nocy która spadła na Miasto cztery lata później. Nie musiał żyć pamięcią własną tych wydarzeń. Dlaczego się przy tym zatrzymuję, znowu krążę wokół spraw tragicznie smutnych? Bo cieszy mnie, że Festiw...