Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Alicja w Krainie Drzwi

Uwaga! W tekście pojawiają się wulgaryzmy!!!! Tak. Bez nich ani rusz. „Hotel ZNP, rękopis znaleziony w popielniczce”, spektakl łódzkiego Teatru Nowego, który pokazał Teatr Telewizji TVP jest nimi naszpikowany jak dobry sernik rodzynkami. Nawet one, w reżyserowanym przez Kubę Kowalskiego widowisku, brzmiały sztucznie. Nie umiem udawać. Wiem, że podnoszę rękę na sacrum konkursów i bańki teatru ambitnego. Ale nie znajduję w nim grama sensu i jakości. Może - to nie asekuracja ale życzliwe szukanie przyczyny - spektakl zupełnie inaczej „mówi” do widzów z prawdziwej sceny. W telewizji został spłaszczony, obnażony w swoich niedociągnięciach.  „Co to kurwa ma być??” wrzeszczy w końcówce „Hotelu” Niańka (Karolina Bednarek) i to jest cholernie dobre pytanie. Jesteśmy już wtedy po co najmniej dziewięćdziesięciu minutach bełkotu, który sprowadza się do poszukiwania odpowiedzi na pytanie: Dlaczego nikt nie chce dymać Rudej Belci? Upraszczam, fakt. To w ogóle jest dzieło o niechęci, bądź niemożn...

Najnowsze posty

Przekleństwo klubowego krawata

Kwartet jak za dawnych lat

Zabawa w mock

W jednym kotle...