Młodzi mówią
Siedząc na widowni, a w zasadzie trybunie, pięknej, nowoczesnej sali gimnastycznej VII Liceum Ogólnokształcącego im. Juliusza Słowackiego w Warszawie myślałem, że im dłużej patrzę na „Młodych”, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że oni i ich edukatorzy, czy też system edukowania to dwa brzegi wąwozu. Oddzielone głęboką przepaścią. Jeśli widowisko miało cokolwiek wyjaśnić - wyjaśniło jedno: „Młodzi” wiedzą czego chcą. Tylko czy system jest w stanie przebudować sposób myślenia na tyle, aby im to dać? Z materiałów Teatru Ochoty, który spektakl firmuje wynika, że jest to próba przyjrzenia się zmianom, jakie wraz z dojrzewaniem zachodzą w młodym człowieku. Poszli dalej. Znacznie dalej w stawianiu pytań i obrazowaniu sytuacji. Widowisko zrobiono z rozmachem. Około osiemdziesięciu osób jest w nie zaangażowanych - Twórców, Performerów, Opiekunów. Udało się, moim zdaniem, znakomicie. Dostaliśmy spektakl szalenie interesujący i zarazem wielowątkowy. Nie wieloznaczny, bo słusznie moi...