Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Nie do zapomnienia...

Mikhail Pletnev pokazał w Filharmonii Narodowej kunszt tak wielki, że w zasadzie pisanie o nim jest kłopotliwe. Jak uniknąć mnożących się superlatyw, aby nie wpaść w ton panegiryczny? - nie mam na to recepty. Ale postaram się trzymać emocje na wodzy.  To był pokaz mistrzowski. Czekałem na ten koncert, spodziewając się że będzie wyjątkowym wydarzeniem. Przeszedł moje oczekiwania. Pletnev zagrał po prostu nie z tej Ziemi. Często używamy przymiotników. Mówimy o pianistach dojrzałych, subtelnych. Co w takim razie powiedzieć w tym wypadku? Gdy do instrumentu siada skupiony, zamyślony starszy już człowiek i za moment okazuje się, że ma absolutną władzę nad fortepianem. Każdy akord, dźwięk, każdy utwór, stają się w Jego wykonaniu niezapomnianym doznaniem. Uderzyło mnie, jak szybko zaczyna grać. Przerwy między poszczególnymi kompozycjami były minimalne. Po wejściu na scenę w zasadzie grał jeszcze w echu powitalnych braw. Nie potrzebował dodatkowych sekund na zebranie myśli. Wychodził z pou...

Najnowsze posty

Bez emocji

Zitong Wang budzi wspomnienia

Rozmowa z muzyką

SIła ponad czar

Młodzi mówią