Ludwig, Joerg i Lang na Placu
Lang Lang zdominował wczorajszy wieczór na festiwalu Centralny Plac Muzyki. Zrobiło się chłodniej, wiał lekki wiatr. Po upalnym dniu przyjemnie było zanurzyć się w beethovenowskie dźwięki. A między nimi pojawił się utwór, podobno wstawiony do repertuaru przez dyrygenta, Bassema Akiki - Con brio Jörga Widmanna. Podróżowaliśmy zatem po dwóch epokach. Od romantycznego początku wieku dziewiętnastego, bo i Uwertura Coriolan op. 62 i Koncert fortepianowy nr 5 Es-dur op. 73 „Cesarski” pochodzą z tak zwanego środkowego okresu twórczości Beethovena, kiedy w jego muzyce romantyczne burze zaczynały grać pełnią dźwięków, przerywając na moment dziewiętnastowieczne przygody skokiem do XXI wieku. Tak się zresztą zaczęło na Placu Centralnym. Uwertura Coriolan to zderzające się ze sobą emocje, targające człowiekiem wątpliwości i przesilenia. Nie jestem nadmiernie związany z tym okresem twórczości Beethovena, ale w zapadającym zmroku, w z cicha brzęczącym za plecami, szykującym się do snu roz...