Czeski czołg rozjechał Chopina
Zastanawiam się, czego oczekiwałem po koncercie „Chopin / Dvorák” z udziałem Kate Liu. Kilka razy miałem już wcześniej okazję podziwiać Jej anielski sposób grania. Chopin pod dłońmi urodzonej w Singapurze Mistrzyni to delikatna, koronkowa konstrukcja. Gra go lekko, muska klawiaturę palcami z uwagą i wyczuciem. Cieszyłem się na Jej występ w ramach Centralnego Placu Muzyki. To dla mnie miał być najważniejszy dzień tego Festiwalu. I pomyliłem się. Zawiódł mnie brak doświadczenia z koncertami plenerowymi. Nie chodzę na nie. Nie umiem się skupić w grupie rozkrzyczanej, parkowo-rekreacyjnej. Liu była jak zawsze. Perfekcyjna, skupiona i frunąca nad instrumentem wraz z Koncertem fortepianowym f-moll op. 21. Drugim. Chopin pozostawił tylko dwa koncerty fortepianowe. Napisał oba w okolicy 1830 roku. Ten, drugi w numeracji dorobku Artysty, zaczyna się mocnym Maestoso. Dramatycznie brzmi tu fortepian. Rozdziera duszę jak sztych miecza. Jednak potem koncert wpada w przepiękne, zawiłe roz...