Maria z krwi i kości
Wiecie Państwo, kim była Maria Skłodowska-Curie? Wiemy - odpowiadacie zapewne chórem, w którym do wczoraj słyszelibyście także mój głos. Gorzej, gdyby padło pytanie: CO wiemy o Marii Skłodowskiej-Curie? Dwie nagrody Nobla, dwa odkryte pierwiastki i… patronka Mostu Północnego w Warszawie. Ze wstydem muszę się przyznać, że niewiele więcej powiedziałbym zaczepiony nagle na ulicy. Powtórzę: Do wczoraj. Poszedłem po prostu do Teatru Kwadrat, gdzie na Scenie Kameralnej można zobaczyć monodram Ewy Wencel „Promieniowanie”. I właśnie on poszerzył moją wiedzę. Uważam, że teatr mądrze edukujący to skarb. Powinien być stałym punktem programu licealnych wycieczek, umacniających i poszerzających wiedzę. A „Promieniowanie” takie właśnie jest. Oczywiście, nie dowiemy się dzisiaj, czy nasza noblistka mówiła tak szybko jak Ewa Wencel, tak formułowała myśli i miała tak ironiczne poczucie humoru. Ale dlaczego nie? Maria Skłodowska-Curie w wykonaniu Wencel jest człowiekiem z krwi i kości. Nie szeleszc...