Baśń Tianyao Lyu
Pamiętam trzeci dzień eliminacji do XIX Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina. Już po dwóch można było nieśmiało formułować tezę, że w konfrontacji z fenomenalnie grającymi pianistami z Azji, oraz azjatyckiego pochodzenia, Europejczycy nie mają większych szans. Azjaci grali porywająco. Docierali do sedna kolejnych utworów, wyciągając z nich emocje i formułując wnioski jakich nie spodziewałem się znaleźć. Tianyao Lyu była jedną z najlepszych, moim zdaniem, pianistek grających tego trzeciego dnia. Rozmarzony - tak go określiłem - Nokturn H-dur op. 62 nr 1 do dzisiaj uważam za jedno z ciekawszych wykonań tego utworu. Potem Lyu zajęła na XIX Konkursie IV miejsce, ex aequo z Shiori Kuwahara z Japonii. Dodatkowo otrzymała nagrodę za najlepsze wykonanie koncertu fortepianowego. Grała w finale I Koncert fortepianowy op. 11. Było to na trzy dni przed jej urodzinami. Miała więc wtedy ledwie szesnaście lat!!! Teraz, rok później, przywitała Ją w Filharmonii Naro...