Deklinacja Iwony
Witold Gombrowicz opublikował „Iwonę księżniczkę Burgunda” w 1938 roku na łamach „Skamandra”. I zaczęło się. Dramat jest piękny, wieloznaczny. Pozwalający reżyserom rozwinąć wodze fantazji, a widzom odczuć nieziemską frajdę szukania odpowiedzi na stawiane ze scen teatralnych pytania. Z wielu scen, przecież „Iwona…” to kanon. Arcydzieło. Kuszące jak poszukiwanie Świętego Graala. Anna Augustynowicz reżyseruje najnowszą inscenizację dramatu Gombrowicza w warszawskim Teatrze Ateneum. Nie po raz pierwszy spotyka się z tym tekstem. A co opowiada Jej widowisko? Aby odpowiedzieć na to pytanie pozwoliłem sobie odmienić „Iwonę księżniczkę Burgunda” przez przypadki. Mianownik: Kto? Co? Iwona księżniczka Burgunda - czyli prostaczka? Postać karykaturalna, stanowiąca sumę wszystkich obaw o śmieszność, które drzemią w człowieku „podającym się” za obytego. Iwona Anny Augustynowicz jest zwierzęca. Stuka podkutymi butami w deski sceny, kojarząc się z ujarzmioną klaczą pociągową. U progu czy u schy...