Urodzili to bardzo przyjemnie
Polski kabaret literacki. Taki, który opiera się na zaskakującym widza niuansie tekstu, niezłym rymie i przenośni. Z lekkością liścia płynącego wartkim strumykiem meandruje między śmiechem, zadumą. Czasem zahaczając o wzruszenie. No jasne, że to Klub Komediowy! A gdzieżby indziej można takie przedstawienia oglądać? Nowość na ich scenie to „Urodzisz swoje, to zrozumiesz”. Reżyseria Mateusz Lewandowski, który jest także autorem tekstów, choreografii i w połowie scenografii. Nazywa się to „musicalem”, ale warto pamiętać gdzie się znajdujemy. Bo jeśli ktoś szuka stricte musicalu, to pomylił adresy. W niewielkiej przestrzeni Klubu mamy pokaz piosenek przedzielanych ledwie mikroskopijnymi partiami dialogowymi. Nie ma rozbudowanego libretta, tańców i tak dalej. Jest - świetna, wręcz prześmieszna zabawa. Śpiewają. Błyskotliwie i zabawnie. Pierwszy akt „Urodzisz…” to rzeczywiście kaskady śmiechu po każdej piosence, każdym pojawieniu się czworga aktorów. Razem, w duetach, i osobno. Dr...