Determinacja aż do szpiku kości
Jura Dzivakou kilka razy upominał mnie, że to nie premiera, tylko szkic teatralny, a ostateczna wersja reżyserowanej przez niego „Determinacji” według książki „Staniemy się tacy jak on…” Macieja Pisuka może być znacząco różna. Spektakl zamierza pokazać w październiku. Uważam jednak ten „szkic”, pokazany w warszawskim Teatrze Guliwer za idealny. I w odpowiedzi też kilka razy apelowałem do Jury, aby już nic w nim nie zmieniał. To zadziwiający, wzruszający nie tylko z powodów literackich i artystycznych, spektakl. Na wskroś warszawski, przepełniony świetnie odczytanym kolorytem tutejszych bram i zakamarków. Zakrada się oko „Determinacji” do praskich mieszkań, ucho wsłuchuje w specyficzny styl „tamtej strony Wisły”. Nie gwarę. Styl opowiadania „po warszawsku”. Dzivakou i Aktorzy znakomicie oddali tę manierę. O sprawach tragicznych mówienia tak, jakby była to powieść płaszcza i szpady. A teraz najciekawsze. Myślą Państwo, że Dzivakou musiał się nieźle namęczyć aby ten klimat pozn...