W jednym kotle...
Eintopf czyli potrawa jednogarnkowa. Jej upowszechnieniem chwalili się Niemcy w czasie Ii wojny światowej. Nie wymyślili oczywiście prostych, gotowanych w kotłach, sycących dań którymi żywiono wojsko na froncie. Istniały dużo wcześniej. Ale się chwalili. Lubię potrawy jednogarnkowe. Ale to, co sprawdza się w kuchni nie zawsze łatwo przenosi na inne dziedziny życia. Prowadzi do nadmiernych uproszczeń. O nich za moment. Bo „Prowadź swój pług przez kości umarłych”, czyli spektakl w reżyserii Leny Frankiewicz w oparciu o prozę Olgi Tokarczuk, ma wiele twarzy. A zobaczyć go można w łódzkim Teatrze im. Stefana Jaracza. Przede wszystkim widowisko jest.., widowiskowe, napiszę z lekkim zmrużeniem oka dla literackiej poprawności. Plastyczne i otwierające wyobraźnię. Agata Stanula stworzyła przepiękną, na dodatek funkcjonalną scenografię. Podzieliła scenę na dwie nierówne części. Dwie trzecie jej powierzchni idąc od horyzontu zajmują kapitalne, świetnie obrazujące sytuacje i nastrój spektakl...



