Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Straszne Sanatorium

Obejrzałem retransmitowany finałowy koncert 46 Przeglądu Piosenki Aktorskiej. W TVP Kultura zafundowano taką frajdę wczoraj. Koncert miał dziwaczny tytuł: „Gorączka życia. Sanatorium”. Wszystko zresztą było w nim dziwaczne. Od razu zaznaczę - widzowie klaskali. Może inaczej się taką imprezę odbiera na żywo, a inaczej przepuszczoną przez filtr telewizora?  Zaczęło się od schizo-dialogu. Barbara Wrzesińska starała się przekonać, że zamiast „Jak dobrze wstać skoro świt”, powinno być „Jak dobrze spać…”. OK. Bywały na świecie rzeczy bardziej pretensjonalne niż metafizyczne rozważania o głębi płaskiego talerza w najgłębszym punkcie - pomyślałem życzliwie. I na tym się moja życzliwość w zasadzie skończyła. Zaczęły się dziać na scenie i w telewizorze rzeczy groteskowe. W najlepszym razie groteskowe.  Najpierw jakieś młode panie, mimo votum separatum Wrzesińskiej, machnęły tego biednego Koftę i Jego „Radość o poranku”. W porównaniu z wersją GrupyI było to jakieś ciężkawe, śpiewne z wys...

Najnowsze posty

Umarłem, ale dlaczego żyję?

Ładne rzeczy

Terapia śmiechem