Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Koncert nad koncertami

Od czego zacząć? Na czym skończyć? Moim skromnym zdaniem sobotni wieczór był wydarzeniem tak złożonym artystycznie i emocjonalnie, że można by nim obdarzyć wieczorów kilka. Myśli, mimo długiego po-koncertowego spaceru przez Miasto gnają wciąż, a wyobraźnia podsuwa nowe obrazy, tezy, wnioski. Zaczynając jednak od początku…  Pittsburgh Symphony Orchestra pod dyrekcją Manfreda Honecka  zagrała w Filharmonii Narodowej, podczas festiwalu Chopin i jego Europa na początek Uwerturę koncertową E-dur op. 12 Karola Szymanowskiego. I wszystko było jasne. To musiał już pozostać wieczór mocny, wyrazisty. Ekspresyjny. Pomyślałem sobie nawet w pewnej chwili, że gdyby „dołożyć” do programu coś z twórczości  Ryszarda Wagnera, moglibyśmy siedzieć do północy. A w zasadzie unosić się w powietrzu naładowani energią tej muzyki, jak zadowolone elektrony. Uwertura Szymanowskiego jest wielowątkowa, młodopolska, burzliwa. I tak zagrała ją orkiestra z Pittsburgha. Początek wbijał w fotel. Cóż. Trudn...

Najnowsze posty

Dąbrowska czyli Dylemat

"Młodzi" w niezłej formie

Wars z powyłamywanymi nogami

Leśmian w transie

Czysta radość bycia...