Początek Festiwalu i Koniec Świata

Wzięli tekst, który od kilkudziesięciu lat kurzył się w kufrze na strychu historii dramatu. Odkurzyli. I z sentymentem, szacunkiem, pomysłem - przenieśli na scenę. Po swojemu. Tak zaczął się Pierwszy Festiwal Teatralny #Studenci na Scenę, zorganizowany przez Teatr Druga Strefa. A spektakl otwierający to „Świat się kończy”, inscenizacja dramatu Jana Kasprowicza w wykonaniu Eki Tejatralnej, czyli grupy Wykładowców i Studentów skupionej wokół wydziału filologii polskiej Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. 


Teatr trzeba umieć poczuć. Umieć się na niego otworzyć. Poznańscy studenci zaprezentowali świetny eksperyment. Wspólnie z wykładowcami spróbowali odtworzyć gwarę z pogranicza Wielkopolski i  Kujaw końca XIX wieku. „Świat się kończy” to owoc ich naukowych poszukiwań tego zapomnianego języka. Zagrali to z animuszem. Lekko, wesoło. Z humorem i bez udawania, że są zawodowymi aktorami. Nie są. I nie ma to najmniejszego znaczenia. Są świetnymi, wrażliwymi, mądrymi poszukiwaczami. Badaczami zjawisk społecznych, literackich. Dlatego ten spektakl „niesie” widzów. Wciąga i trzyma może nie tyle w napięciu ile w ciekawości. Słuchamy zapomnianego języka, odkrywamy go na nowo. 


Znałem tekst Kasprowicza, zanim usiadłem na widowni. Czytając go raz jeszcze - miałem poprowadzić post spektaklowe spotkanie z Twórcami - przeklinałem Los i Twórców. Z odczytywanych stron uderzała mnie nudna, konwencjonalna ramota odległa od współczesnego teatru o lata świetlne. Nic dziwnego, że po ten tekst się nie sięga, myślałem. Według Encyklopedii Teatru po wojnie wystawiono go zaledwie trzy razy: w Teatrze Nowym w Łodzi (1954, reż. Kazimierz Dejmek), w Teatrze Telewizji (1970, reż. Janusz Kłosiński) i w Teatrze Polskiego Radia (1983, reż. Andrzej Zakrzewski). A tu nagle biorą się za to studenci nie związani ze studiami teatralnymi! Po co? 


Błąd. Oni nadali mu nowy wyraz. Gwara stworzyła niezapomniany, jedyny w swoim rodzaju urok tych pięciu odsłon. Dialogów, które nagle stały się prawdziwe, nie zagrane a powiedziane. Ta inscenizacja jest wzruszającym, ciekawym dowodem na to, jak ważne jest właściwe zrozumienie i odczytanie tekstu. Nie dokonywali skrótów w stosunku do pierwowzoru. Nie pozbyli się z rąk skryptów, tworząc czytanie performatywne. Rozumiem Ich doskonale: To nie są aktorzy. Na dodatek nacisk kładli nie na aktorski warsztat, a na dbałość o odtworzenie gwary. Łatwo w tej sytuacji o pomyłkę, łatwo zapomnieć tekst. Zresztą te skrypty w dłoniach moim zdaniem nie raziły. W ich spektaklu można się zwyczajnie zasłuchać. A obraz jedynie wspiera, pomaga w odbiorze dramatu Kasprowicza. 


Fabuła jest prosta, można powiedzieć często na przełomie XIX i XX wieku powielana w polskiej literaturze. Wieś i trudne jej życie. Konflikt bogatych z biednymi, miłość bogatego chłopaka i biednej dziewczyny. W tle widmo upadku, symbolizowane przez wykupujących ziemię niemieckich kolonistów i fabrykantów. Koniec - oczywiście tragiczny. Kiedy wyszli z tym na scenę zobaczyłem z ilu drobnych elementów Kasprowicz to ułożył. Ile z nich zgrywa się ze sobą, składa w całość tylko przy uważnym obserwowaniu i słuchaniu. Tamten fin de siècle. Nieuchronnie nadciągający koniec świata zwieńczonego Belle Epoque, zwiastujący stulecie przemysłu i fabryk. Nadciągający z workami pieniędzy niemieccy fabrykanci wykupujący ziemie polskich chłopów są w „Świat się kończy” symbolem tego końca. Pozornie chłopi zyskują. Za ziemię dostają horrendalne pieniądze. Stają się bogaci. Co z tego, skoro tracą żródło dochodu? Nie ma o tym u Kasprowicza, ale wyrugowani z ziemi pójdą do fabryk. Te w szybkim tempie technologicznego rozwoju uczynią ich i ich dzieci zastępowalnymi przez maszyny. Niepotrzebnymi. Masy pozbawionych utrzymania dawnych chłopów, wyrzuconych na bruk robotników staną się zarzewiem rewolucji. Dzisiaj? Jesteśmy w momencie identycznym. Sztuczna Inteligencja, rozwój technologii likwiduje kolejne grupy zawodowe. AI ruguje pracowników średniego szczebla w korporacjach. E-doręczenia pozbawiają zajęcia listonoszy. Elektroniczne bazy faktur to koniec małych biur księgowych. Niebawem staniemy w obliczu identycznej sytuacji, jaka miała miejsce na początku XX wieku. Inna będzie jedynie przyczyna. Ale czy skutek?


Wracajmy do teatru! Technicznie zabiegi Twórców są wzruszająco zabawne. Każda odsłona - tak jak zapisał Autor - dzieje się w innym miejscu. Zatem następuje modyfikacja dekoracji. W tym celu scenę zasłania Widzom kotara za którą słychać nerwowe szepty, szurania i ustawiania elementów scenografii. Ma to swój urok i humor. Na kotarze w tym czasie wyświetlany jest tytuł i oryginalny, kasprowiczowski opis kolejnej odsłony. Czekamy z uśmiechem na to, co będzie dalej. Wybaczamy, że to trwa, że nie ma plutonu brygadzistów sceny którzy fachowo i błyskawicznie uporaliby się z takimi zadaniami. Przecież zupełnie nie o taki mechaniczny teatr tu chodzi. To jest zabawa konwencją. Projekt studentów, którzy chcąc zrozumieć tekst, postanowili poczuć jak to jest zmierzyć się z nim na scenie.


Czternaścioro bardzo młodych ludzi. Spektakl wyszedł już poza ramy poznańskiego uniwersytetu, grają w nim studenci także innych uczelni. Stworzyli wspaniały, zgrany zespół. Z przyjemnością usiadłem z nimi do rozmowy. O ich odczytywaniu Kasprowicza. O fin de siècle. O postaciach, które budowali. Przyjemnie było patrzyć i na Nich i na Widzów, którzy w dyskusji czynnie brali udział. To jest teatr, który łączy. Nie zadziera nosa, nie udaje że wszystko można zmierzyć jedną linijką. 


Festiwal #Studenci na Scenę ruszył w piątek, 6 listopada 2026 roku. Kolejne dwa weekendowe dni przyniosą aż cztery spektakle - będą grane o 17 i 19 w Teatrze Druga Strefa przy Modzelewskiego 71.  Po nich następne dni festiwalowe. Warto zajrzeć na stronę teatru. Przyjść i poczuć inny zupełnie rodzaj teatru, niż ten który grają zespoły zawodowe. Tu liczy się idea. Pomysł badawczy. To teatr humanistów. 



TWÓRCY


OPRACOWANIE MUZYCZNE - KACPER BINIEK

OPIEKA DIALEKTOLOGICZNA, NAUKOWA, REŻYSERSKA - BŁAŻEJ OSOWSKI, ROZALIA WOJKIEWICZ, RADOSŁAW OKULICZ-KOZARYN



OBSADA


CIERPIK – Aleksander Knobel  

MIĘTA –  Mikołaj Stachowiak

WALEK – Mikołaj Młynarczyk

KOŚCIELNY – Piotr Ciesielski

WRÓBEL – Tymoteusz Sobczyk 

WOJTASZEK – Alicja Kaczmarkiewicz  

KOMORNIK SĄDOWY  – Jan Marchlewicz

JAGNA –  Katarzyna Skórczewska

MAŁGOSIA –  Agnieszka Sytniewicz  

MARYŚKA – Maria Jeleniewska

KARCZMARKA – Wiktoria Dorula 

KUMOSZKA – Weronika Bednarek

CHŁOPKA/ROBOTNICA – Julia Paluch

ŻNIWIARKA – Barbara Szewczyk


Festiwal #StudenciNaScene2026 - Zadanie publiczne współfinansowane ze środków otrzymanych w 2026 r. od Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego w ramach konkursu „Organizowanie i animowanie działań na rzecz środowiska akademickiego”.





Komentarze

Popularne posty