Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Autoportret w biegu

Zaczyna się od mocnego uderzenia. Z ciemności snop światła wyławia osłonięta bukietem kwiatów postać. Ta rusza w takt muzyki. Zaprzecza teorii grawitacji. Zaprzecza ludzkiej anatomii. Szybkie, precyzyjne ruchy. Napięcie mięśni, zmiana ułożenia ciała. Ręka, stopa, dłoń, łydka. Przenosi się nacisk z mięśnia na mięsień. Kości na kość. Pracują ścięgna. Wytrenowane i napięte ciało staje się plastyczne, zamienia w narzędzie do obrazowania dźwięku. Bo zgranie z muzyką w tym widowisku będzie już przez cały czas stanowić wyznacznik. Nagle zamiera. Bukiet rozsypuje się po scenie. Światła. Zamiast muzyki słychać burzę braw. Tancerka kłania się. Odruchowo zaczynamy klaskać, choć na widowni spędziliśmy ledwie kilka minut.  Tak zaczyna się „Autoportret choreograficzny” Alisy Makarenko. Ukraińskiej pani choreograf, tancerki. Pani psycholog, która stworzyła własną metodę nauki sztuki tanecznej - mov_improv_ment. Przypuszczam, że Alisę Makarenko znacie Państwo doskonale. Może nawet sami o tym nie w...

Najnowsze posty

Urodziny śmierci

Starzy znajomi, czyli "Pacyfiści"

Podróż Ucha

Zrobić małpę...