Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Lupa - wyspa fenomenu

Pięć godzin pięćdziesiąt minut. Trzy akty. A w przerwach wyszło - może czworo widzów z wypełnionej po brzegi sali warszawskiego Teatru Powszechnego. „Capri - wyspa uciekinierów” w reżyserii Krystiana Lupy prawie siedem lat po premierze. I nadal Twórców żegnają owacje na stojąco.  Co powoduje fenomen widowisk Lupy? Przyznam się, że poza nim nie znajduję polskim teatrze współczesnym nikogo, komu by takie „numery” wychodziły. Czterogodzinne próby Mai Kleczewskiej, Katarzyny Kalwat, Kamila Białaszka, czy nawet samego Krzysztofa Warlikowskiego to jednak, moim oczywiście zdaniem, zupełnie nie to.  Lupa jest bardzo dokładny. Dba o doznania wzrokowe, słuchowe ale także opiekuje się myślami widza. Każda scena w jego spektaklu to dopracowany mechanizm. Precyzyjny, dokładny i niespiesznie pracujący. Myślę, że to jest istotą różnicy. On po prostu mówi tyle, ile potrzebuje. Pozostali reżyserzy są jak nurkowie, którzy zbliżając się do granicy wyczerpania zapasu powietrza zaczynają wykonywać...

Najnowsze posty

Msza żałobna za ludzkość

Nadchodzi niezły spektakl!