Manifest Seweryna
Osiemdziesiąt lat skończył 25 kwietnia Andrzej Seweryn. Dzień wcześniej na „jego” scenie, czyli w warszawskim Teatrze Polskim którego jest dyrektorem, premiera „Horacjusza” w reżyserii samego Mistrza. Co chce powiedzieć swoją inscenizacją tekstu Corneillea Andrzej Seweryn współczesnemu teatrowi?. Bo takie pytanie z okazji jubileuszu i wagi siedemnastowiecznego tekstu - wydaje się uzasadnione. Seweryn mówi wyraźnie o swoim postrzeganiu teatru. Jego fundamentalnej wizji. Ten „Horacjusz” jest spektaklem ultra klasycznym i ultra konserwatywnym. Nie ma w nim niczego, co szaleje po współczesnych scenach. Nie usłyszymy kwakania mikroportów, nie oślepią nas ledowe lampy, nie będziemy zastanawiać się czy kupiliśmy bilety do teatru czy kina. Nie ma biegających tabunów dzieci, osób niepełnosprawnych, wielopłciowych i innych, którym przebojowość i moda zastępują talent i dyplom aktorski. Jest teatr. Czysty. I co dalej? Tu zaczynają się schody. Bo sztuka gdy nie ewoluuj...