Podróż Ucha
Jura Dzivakou to reżyser który w Polsce czuje się, mam wrażenie, całkiem dobrze i proponuje widzom swój specyficzny pogląd na teatr. Jego spektakle są dosadne, konkretne, momentami mocne. Dla mnie szokiem była „Dolores Imperfecti”. Kampowy kabaret o czytelnych odniesieniach do widowisk organizowanych przez dadaistów w początkach dwudziestego wieku. Szokiem, który z przyjemnością przeżyłbym zresztą ponownie. Dlatego z wielkim zaciekawieniem wybrałem się na premierę „Ucha” w reżyserii Dzivakou. Spektakl można oglądać w warszawskim Teatrze Lalek Guliwer. Tak. Lalki. Na dodatek to jest przedstawienie dla dzieci. Takich, powiedziałbym, od czwartego do siódmego roku życia. Jak dadaista, nie stroniący od dosadnej brutalności opowiada dzieciom bajki? Perfekcyjnie! Z jednej strony to nadal teatr Jury Dzivakou. Oczekujący uwolnienia wyobraźni. Przymknięcia oczu i odcumowania w porcie Realia. Wypłynięcia na szerokie wody marzeń, skojarzeń i kreacji. Dzieci, co z zadowoleniem obse...