SIła ponad czar

Anna Geniushene i Lukas Geniušas, czyli małżeństwo pianistów. Często grywają koncerty na dwa fortepiany. Te z kolei można znaleźć w programach kolejnych edycji festiwalu Chopin i Jego Europa. Dość wspomnieć fenomenalny wieczór z 2023 roku kiedy  Dang Thai Son i Bruce Liu zagrali Koncert Es-dur na dwa fortepiany KV 365 Wolfganga Amadeusza Mozarta. Ale rok później, podczas tego samego festiwalu, wysłuchawszy Lukasa Geniušasa napisałem: „Chopin żył w wieku XIX. Jego Europa nie znała wieku XX. Nie można mylić tego festiwalu z Warszawską Jesienią Muzyczną. Nawet jeśli brakuje pomysłu na kolejne interpretacje znanych przecież od zawsze utworów.”.  Czy dziś bym tak też napisał? Zaskoczyło mnie to, że z koncertu w 2026 roku wyszedłem z identycznymi odczuciami. 


Duet Geniushene/Geniušas pierwszą część występu oparli na Nokturnach Debussy’ego, których transkrypcji z wersji orkiestrowej na dwa fortepiany dokonał Maurice Ravel. Potem zagrali La Valse tegoż kompozytora, także na dwa fortepiany. Zatrzymam się na moment przy Nokturnach. To przepiękne trzy kompozycje orkiestrowe i w tej wersji można się w nich kompletnie zatracić. Każda inna, a zarazem łączące się w fantastyczną podróż. Zawsze gdy ich słucham, wyobrażam sobie słynną ucztę króla Leśnych Elfów z tolkienowskiego „Hobbit, czyli tam i z powrotem”. Jeśli elfy urządzały leśne przyjęcia, to Debussy musiał podglądać je zza pnia albo ukrywał się w koronie dębu. Nuages z delikatnym, rozmarzonym motywem. Jak przygotowania do wielkiego wydarzenia. Upał powoli słabnie, kryje się w cieniu i zasypia. Chmury, zasłaniając słońce, przyspieszają wieczór. I wtedy wybuchają Fêtes, czyli zabawy. Skoczne, pełne energii, jak na wielkim balu elfów przystało. Eleganckie, co nie oznacza braku radości i iskierek humoru. A gdy igrający poczują zmęczenie zasiadają do stołów, a do głosu dochodzą Sirènes. Śpiew Syren, delikatnie niosący się w trzecim nokturnie wspaniale domyka całość. Pozostawia słuchacza w poczuciu uczestniczenia w wielkiej, uroczystej uczcie wyobraźni. 


Maurice Ravel otworzył puszkę Pandory. Nie miał, oczywiście, takiego zamiaru dokonując transkrypcji Nokturnów na dwa fortepiany a także do wersji na cztery ręce. Nie włączył Sirènes do standardowego układu na dwa fortepiany. Potrzeba włączenia chóru go przed tym powstrzymała.  Wzorcem, przynamniej dla mnie, wykonania tych kompozycji w jest nagranie stosunkowo niedawne, bo wydane w 2023 roku. Powstało podczas festiwalu w Verbier. Grają Martha Argerich i Evgeny Kissin, a płyta ukazała się nakładem Deutsche Grammophon. Nosi tytuł Martha Argerich | Evgeny Kissin: The Verbier Concerts (Live)”. Jeśli ktoś z Państwa chciałby Nokturnów Debussy’ego w wersji fortepianowej posłuchać, to zachęcam. Do interpretacji Geniushene/Geniušasa - przeciwnie. 


Odebrali Nokturnom miękkość i blask. Miałem wrażenie, że walczą ze sobą o to kto mocniej, głośniej. Powstały serie dźwięków spadające jak grad na słuchacza. Pierwszy raz w życiu zdarzyło mi się poczuć dyskomfort i ból głowy podczas słuchania kompozycji Debussy’ego! Zapewne Artyści mieli pomysł i zrealizowali go konsekwentnie. Ale - kompletnie do mnie to wykonanie nie przemówiło. 


W tym samym tonie zagrali La Valse, poemat muzyczny Ravela, który Kompozytor także przepisał do wersji na cztery ręce. W założeniu jest to „koszmarny wir” walca upadającej kultury. Tu był - moje to zdanie ucha niewprawnego, co podkreślam - Danse Macabre. Śmiertelny taniec oparty o siłowe popisy dwojga pianistów. Tak. La Valse wymaga siły. Ale przecież to fantastyczny, karkołomny wręcz utwór, jeden z najtrudniejszych a co za tym idzie - najpiękniejszych. Znowu poczułem się jak na próbie przed Warszawską Jesienią Muzyczną. 


Po przerwie Artyści zmienili repertuar i zagrali utwory George’a Gershwina. Słyszałem różne wersie i interpretacje Błękitnej rapsodii. Ta dopiekła mi na tyle, że w czasie oklasków - uczciwie oddaję duetowi pianistów: była owacja na stojąco - przeprosiłem siedzącego obok mnie Słuchacza i zwiałem z sali. Miałem dość. 


Mottem mojego bloga jest zdanie: „Można się nie zgadzać.”.  Cieszę się gdy ktoś ma odmienne zdanie. Przedstawia argumenty. Chętnie słucham i przyjmuję je z uwagą. Nie jestem zawodowym znawcą muzyki. Słuchaczem raczej. Wypowiadam się wyłącznie w imieniu własnym i własnego, nieoszlifowanego ucha: Ten wieczór zdominowała siła, nie finezja. 


Wykonawcy:


Anna Geniushene fortepian

Lukas Geniušas fortepian

Program:

Claude Debussy Nokturny

Maurice Ravel La Valse

George Gershwin Uwertura kubańska, Trzy Preludia, Błękitna Rapsodia





Komentarze

Popularne posty