Lis w środku Miasta
Siedziałem na warszawskim Placu Konstytucji, patrzyłem na rzędy zapatrzonych w plenerową scenę maluchów. I myślałem z rozrzewnieniem: Może nie wszystko stracone? Może dzięki takim projektom jak wakacyjna scena Teatru Polonia i takim reżyserom jak Piotr Kosewski jeszcze przynajmniej jedno pokolenie będzie wiedziało co znaczą słowa „szelma”, czy „bielmo”. I czułem wewnętrzną radość tak, jakbym sam był jednym z tych najmłodszych Widzów, a Lis Witalis pojawiał się w mimom życiu pierwszy raz.
Kosewski wyreżyserował „Szelmostwa Lisa Witalisa” - genialną, rymowaną bajkę Jana Brzechwy i położył na warszawskim chodniku oddając pod ocenę współczesnemu maluchowi. A ten? Usiadł jak zaczarowany, zapatrzył się w prześmiesznie ucharakteryzowane i zagrane postaci-leśne zwierzęta. Trwał przez trzy kwadranse w bajkowym transie. A potem Lis Witalis, którego brawurowo zagrał sam Reżyser, wyszedł do swoich wielbicieli i cierpliwie dawał się fotografować na lewo i prawo. Jak przystało na smartfonowy, dwudziesty pierwszy wiek. Pięknie się to wszystko połączyło i zamknęło w uroczym, teatralnym popołudniu. Barwna i pełna humoru baśń Brzechwy, plenerowa scena w środku wakacyjnego miasta i bardzo dobra praca Twórców tego spektaklu.
To jest Brzechwa mówiony i śpiewany. Kosewski umiejętnie wybrał te fragmenty „Szelmostw”, które można zamienić na dynamizujące opowieść piosenki. Wspólnie z Pawłem Stankiewiczem zgrabnie je zaaranżował. I tu do głosu dochodzą… głosy, czyli śpiewające, urocze w swoich scenicznych postaciach Aktorki - Aleksandra Szurgot, Marta Juras, Milena Kanabus i Barbara Traczewska. Wcielają się w cztery wspaniałe niedźwiedzie, borsuka, wilka i… każdą postać żyje, mówi pięknym Brzechwą i budzi aplauz maluchów od samego początku, czyli śpiewanego prologu - na pewno go Państwo z wiersza pamiętają. To ten fragment, w którym Autor opowiada o różnych lisach i prowadzi nas wprost w objęcia szelmy Witalisa. W ogóle trzeba dodać, że Kosewski ciekawie podszedł do „Szelmostw…” wyczuł i znalazł w nich ukryte, a w jego inscenizacji wyraźne interwały. Pory roku, prolog - brzmią logicznie i ułatwiają odbiór bajki.
Jest także miejsce na perskie oko do współczesności, czyli dopisane dwie linijki tekstu w miejscu, w którym Witalis wkłada placki ze śniegu do pieca a narrator dziwi się że podejmuje tak kobiecą pracę. Bardzo to elegancko wyszło i świadczy dobrze o Adaptatorach. Nie przenoszą do współczesnego teatru jeden do jednego jak leci tego, co spłynęło poecie z pióra. Czytają jego słowa z uwagą, szacunkiem i zrozumieniem. Dbają o aktualność swojego dzieła.
Nie od rzeczy będzie wspomnieć scenografię. Przecież „Szelmostwa” są osadzone w głębokim lesie za Łomżą. A tu? W środku betonowego miasta? Anna Adamiak, zajmująca się leśnym zakątkiem i kostiumami, postawiła na placu Konstytucji sympatyczny, zielony pagórek. W nim znalazła miejsce słynna lisia nora z misą, złotym grzebieniem, magicznym pudełeczkiem i zaczarowanym lusterkiem. Bardzo umiejętnie - powtórzę raz jeszcze bo scenografia ma w tym kluczowy udział - zaakcentowano i wyeksponowano zmieniające się pory roku. Bo przecież historia Witalisa u Brzechwy, co trudno na pierwszy rzut oka „wyłapać” Czytelnikowi, trwa okrągły rok.
Z przyjemnością obejrzałem „Szelmostwa Lisa Witalisa” w reżyserii Piotra Kosewskiego, zrealizowane w ramach wakacyjnego projektu Teatru Polonia i z równą przyjemnością polecam Państwa uwadze ten czterdziestopięciominutowy spektakl. Bawi, pozwala powspominać własne dzieciństwo. A najbardziej wzrusza tym, że kolejne, opisane przeze mnie na początku pokolenie równie żywo na lisie szelmostwa reaguje. Tak jak każde dziecko podatne na doskonałą, działającą na wyobraźnię bajkę.
A na zakończenie dopiszę, że czekałem co się stanie i jak wybrną Twórcy z tego momentu tekstu, gdy do akcji wkroczą łasiczki a każda uzbrojona w nożyczki (rym zamierzony). I nie zawiodłem się. Szelma lisisko zwiewał po spotkaniu z nimi aż się kurzyło z ogonem łysym jak tyczka!
Reżyseria: Piotr Kosewski
Scenografia i kostiumy: Anna Adamiak
Ruch sceniczny: Piotr Kosewski
Muzyka: Piotr Kosewski
Aranżacje muzyczne: Paweł Stankiewicz
Asystentka ds. scenografii i kostiumów: Małgorzata Domańska
Realizacja światła: Waldemar Zatorski
Producent wykonawczy i asystent reżysera: Cezary Margiela
Obsada:
Aleksandra Szurgot, Marta Juras, Milena Kanabus, Barbara Tarczewska, Piotr Kosewski

Komentarze
Prześlij komentarz