Rajski hałas
Raj jest ludzki, a jego mieszkańcy ziemsko. Ma swoje sprawy, spory i niesnaski. Krążą po nim biblijne pozbawione charyzmy. Znudzone wiecznym trwaniem i szukające ucieczki od samych siebie. Król Dawid to ciemiężyciel Aniołów i sybaryta. Salomon prowadzi własne rozgrywki za plecami samego Boga. Anioły kłócą się z cadykami, ci z kolei kłócą się między sobą. W tym raju, jak twierdzą anioły, jest za dużo cadyków na kilometr kwadratowy. A wszystko to pokazane w konwencji baśniowego snu. Zanurzyć się w niego - oznacza płynąć przez „Księgę Raju”. Spektakl Teatru Żydowskiego na podstawie powieści Icyka Mangera.
Dziś uważa się, że autor w swojej literackiej wizji przewidział upadek porządku świata, który runął wraz z wrześniem 1939 roku. Jednak czy sam spektakl, samo jego wystawienie, nie jest zaprzeczeniem tej tezy? Gdyby ów świat znikł, zmieniając się w pył i kurz, nie byłoby komu podnosić ze sceny jabłka toczącego się po Raju od płonącego Drzewa Wiadomości Dobrego i Złego. Ten świat przerwał. Pokaleczony, zdziesiątkowany. Przetrwał. Tak, jak dzieje się to od zarania ludzkich dziejów.
Widowisko zagrane w jidysz. Nad sceną wyświetlana jest polska transkrypcja. Słuchamy słów zapomnianego w Warszawie języka. A on brzmi w ustach aniołów, królów i baśniowych postaci. Jawi się jako język Raju. Bo przecież na rajskim terenie osadzona jest ta historia. Raj żydowski. Z jednej strony graniczy z rajem tureckim, druga styka się z rajem gojów. Od północy przez dwa tysiące kurtyn można dotrzeć na Ziemię. Na południu goreje morze ognia. Za nim jest Piekło. Wiecznie pijany Szymon Ber (Marcin Błaszak) prztyczkiem w nos zsyła anioły na Ziemię. W locie zapominają o swoim rajskim losie. Spadają jako dzieci do ludzkich domów. I tu zaczyna się historia. Jednemu z nich Szymon przytyczka nie dał. Zajęty butelką wina pominął swój proceder. Szmul Abo (Piotr Chomik) pamięta. Zbiera najznamienitsze postaci swojej ziemskiej okolicy, aby opowiedzieć im o Raju. W podróży po nim - pół sennej, pół na jawie - towarzyszy mu Szczylek (Daniel Czacza Antoniewicz), rajski przyjaciel. Tylko czy ten żydowski Raj jest w ogóle rajski?
Mieszkają tu postaci biblijne, zapewne zmęczone bagażem nieśmiertelności. Król Dawid (Henryk Rajfer) w ciemnych okularach podszczypuje i próbuje deprawować anielice. Ciemięży na dodatek skrzydlate postaci, zmuszając do niewolniczej pracy. Jest ukrytym nawiązaniem do potęgi Edmonda Jamesa de Rotschilda? I jego palestyńskich winnic? Pisze pieśni będąc przekonanym o ich niedoścignionych walorach artystycznych. Rywalizuje z samym Salomonem mistrzem pieśni nad pieśniami. Nagle w żydowskim Raju dochodzi do skandalu:Biblijny byk, który paść się powinien do końca świata na łąkach żydowskiego Raju, przekroczył granicę i wpadł w ręce aniołów-strażników Raju dla gojów. W ślad za nim pędzi salomonowa nota dyplomatyczna. Za wolność Szor ha-Bora ustanowiono słoną cenę. To diament z salomonowej korony. Z misją wymiany klejnotu na byka ruszają Szczylek i Szmul. W Raju dla gojów nie są mile widziani. Na dodatek święty Piotr (Marek Węglarski) i jego prawą ręka mówią wyłącznie po rosyjsku. Mimo niechęci goje byka oddają. Ale…
Po powrocie do żydowskiego Raju okazuje się, że Szor Habor nie żyje. Jest jedynie zawieszonym na haku wołowym udźcem. Zatem zanosi się na koniec dni i przyjście Mesjasza. Przecież w tym dniu Sprawiedliwi będą ucztować, posilając się potrawami ze stworzeń reprezentujących trzy królestwa zwierząt - Lewiatana, Ziza, oraz właśnie Szor ha-Bora. To właśnie na Ziemię niesie strącony z Raju anioł Szmul Abo. O tym opowiada w domu swoich rodziców żydowskiej socjecie.
Jednak nie nastąpił. Znowu stoimy w jego przedświcie. Zmęczeni wypatrywaniem blasku, który zamiast zwiastować dzień, przyniesie jego koniec. Człowiekowi współczesnemu „Księga Raju” ukojenia nie niesie. Ale dostarcza zupełnie innych wrażeń. To piękny, wysmakowany i starannie wyreżyserowany spektakl. Aktorzy poruszają się w świecie wspaniale wymyślonym i zaprojektowanym przez Zbigniewa Libera. Jego scenografię uzupełniają, a w zasadzie stają się jej kontynuacją i powiększeniem, projekcje video. Ich twórcą, podobnie jak twórcą świateł w widowisku jest Maciej Czuchryta. Dawno nie miałem okazji oglądania pokazu tak z jednej strony wysmakowanego, a z drugiej skromnego. Dominuje biel. Na niej plamami odbijają się złoto, czerń. Świetne są układy choreograficzne Szymona Dobosika. Rajskie postaci poruszają się po scenie z wysiłkiem. Często zastygają w wieczności. Trwają. Dają czas do namysłu i kontrastują z dynamiką szybko przemieszczających między nimi się Szczylka i Szmula. Pięknie brzmią pieśni, śpiewane w „Księdze…”. Piękne i dające do myślenia nastrojem wiecznego wyczekiwania. Na nadejście kogoś, czegoś. Zmiany. Jakiej? Co powodującej? Skoro ów Raj jest tak niezmiernie ludzki, to może Dzień Sądu będzie jednak tylko monotonnym wycinkiem nudnej nieskończoności? A umieranie jest nie wyzwoleniem, a kontynuacją ziemskiej egzystencji?
Dziwny, jak senny majak, to spektakl. Ale ma w sobie czarodziejski urok. Trudno się mu oprzeć, pozostać na jawie. Sen o Raju. Ludzki. Momentami zabawny, chwilami obrazoburczy. Interesujący. Czasem irytujący nadmiarem wydarzeń. Jedyny w swoim rodzaju zapis. Czyli - „Księga Raju”…
Twórcy
Adaptacja, dramaturgia, reżyseria Damian Josef Neć
Scenografia Zbigniew Libera
Muzyka i aranżacje Sławomir Kupczyk
Choreografia Szymon Dobosik
Wizualizacje/projekcje/reżyseria światła Maciej Czuchryta
Kostiumy Konrad Parol
Produkcja środowiska wirtualnego Patrycja Superczyńska
Produkcja Roksana Szmigiero/Kamila Worobiej
Transliteracja scenariusza, konsultacje językowe Aleksandra Król
Konsultacje językowe (jidysz) Barbara Szeliga
Konsultacje językowe (jęz. rosyjski) Piotr Siwek
Asystentka reżysera Monika Soszka
Inspicjentka Beata Szaradowska
Kierownik muzyczny Teresa Wrońska
Obsada
Jerzy Walczak Icyk Manger
Piotr Chomik Szmul Abo Aberwo
Henryk Rajfer Król Dawid/Fajwel
Marek Węglarski Święty Piotr/Abraham
Joanna Przybyłowska Ewa
Barbara Szeliga Gwiazda
Ernestyna Winnicka Matka/Bat Szewa
Ewa Tucholska Perele
Marcin Błaszak Anioł Śmierci/Szymon Ber
Piotr Sierecki Adam/Izaak
Piotr Siwek Dymitr
Daniel Czacza Antoniewicz Szczylek
Ewa Dąbrowska Genedi/Rachela Auerbach
Joanna Rzączyńska Berl
Małgorzata Trybalska Siomka
Monika Chrząstowska Perele/Genia Nadir-Manger
Adrianna Dorociak Miriam/Szulamis
Adrianna Kieś Panna Młoda/Aniela


Komentarze
Prześlij komentarz