Dym nad pogorzeliskiem
Mam dla Państwa w miarę dobrą wiadomość. „Była sobie Polska” w Teatrze Rampa nie powoduje odruchu ucieczkowego. Odnotowuje to z radością, bo wieczne flekowanie sympatycznego teatru, słynącego z wygodnego parkingu i domowego wypieku Wuzetek wcale nie jest dla mnie największą
frajdą życia.
Widowisko kabaretowe w reżyserii Michała Walczaka i według scenariusza tegoż oraz Maksa Łubieńskiego oczywiście ani poziomem literackim, ani poziomem żartów nie zbliża się nawet do legendarnego „Pożaru w Burdelu”. Słusznie Autorzy przestali udawać, że popisy w Rampie to kontynuacja tego błyskotliwego kabaretu i swoje nowe dzieło podpisują jako „historyczny przewodnik muzyczny twórców „Pożaru w Burdelu”. Przez pewien czas uważali, że pogorzelisko jest pożarem, zupełnie nie przyjmując do wiadomości, że „kto umarł, ten nie żyje”, jak zaznaczył słynny Franz Maurer w „Psach” Władysława Paszkowskiego. Teraz to do nich dotarło do skroili coś, co widzów nieznających dawnego „Pożaru…” może nawet bawić. To wiadomość dobra. Prawda?
I na niej nie koniec! A wręcz początek dobrych wieści płynących ze Sceny Kameralnej Rampy. Bo oto i kolejna: Agnieszka Makowska nie wrzeszczy w tym spektaklu! Szedłem jak na ścięcie, obawiając się konfrontacji z kolejną taczką paździerzy a tu? Bardzo przyjemny głos i na dodatek fajne wykonania piosenek. W połowie spektaklu przestałem zamykać oczy i do końca obserwowałem poczynania Pani Makowskiej ze zdziwieniem i przyjemnością.
Jednak moje serce w „Była sobie Polska” skradła Agata Łabno. Jej Apostazja, czyli nastolatka niosąca w sobie pradawnego demona i potrafiąca wydawać z siebie dźwięki tak demoniczne, że doprawdy gdybym nie wiedział, że to po prostu talent Pani Agaty - domagałbym się egzorcyzmów. No i głos Psiecka! Coś pięknego, jak i cała ta przesympatyczna postać. Last but not least - świetne wykonania piosenek w tym widowisku. Kwintet aktorski uzupełniają Anna Mierzwa, tu trudno podejrzewać że coś mogłoby nie wyjść - to i piękny głos i bardzo dobra aktorka, Kamila Boruta-Marszałek i Konrad Marszałek. Całość zupełnie przyjemna.
Tu jednak moim zdaniem robotę „robią” lalki. A jest ich w spektaklu co niemiara. O Psiecku już pisałem. Obok niego pojawiają się Żabka z Biedronką, Pająk, Kleszcz, Nietoperz Covid (zawodnik szczególnie fajny!) oraz Bielik Orlen, Papuga, Szop Pracz i… uff Wymieniam te postaci, bo każda z nich wniosła w ten spektakl tyle okruszków humoru i radości, że mimo takiego sobie poziomu fabuły oglądało się „Była sobie Polska” całkiem przyjemnie. Nie mówiąc już o kolejnych arcyważnych lalkach zaczerpniętych z polskiej historii. Przecież scenę na pewien czas opanowuje Dąb Bartek, są Roman Dmowski i Józef Piłsudski a nawet prof. Maria Janion.
Tak. Zestaw lalek brzmi zachęcająco. Czy będzie to Państwa śmieszyć? Oceńcie sami w Rampie. Ja, jako smutas i nerd zaśmiałem się lekko może trzy razy. Co nie zmienia faktu, że była kilkunastoosobowa grupa widzów, którzy zaśmiewali się i wiwatowali jakby byli na teatrzyku podwórkowym. Uczciwie pisząc - nie żałuję. Cieszy mnie fakt, że spektakl nie trze o dno, jest barwny, momentami zabawny. Martwi, że nie ma już w Łubieńskim i Walczaku tego błysku, polotu. Tego czegoś, co powodowało że ich teksty pisane do programów „Pożaru w Burdelu” kładły widzów pokotem ze śmiechu.
Martwi jeszcze jedna rzecz. Odwróciłem się w pewnej chwili, podążając za wzrokiem aktorów. I zobaczyłem. Ponad głowami widzów, na rampie oświetleniowej, był ekran promptera. Przesuwał się na nim caluteńki tekst przedstawienia. A oni czytali z niego mniejsze i większe fragmenty. Moi drodzy. To moim zdaniem jednak faul. Dobry kabaret jest sztuką podawania zabawnego tekstu ale także improwizacji, gdy się czegoś zapomni. Poczułem się nabrany.
Scenariusz Max Łubieński, Michał Walczak
Muzyka Wiktor Stokowski
Reżyseria Michał Walczak
Lalki medialne Konrad Czarkowski
Kostiumy, scenografia Kamila Bukańska
Efekty wizualne i animacje Kobas Laksa
Choreografia Alisa Makarenko
OBSADA
Kamila Boruta-Marszałek
Agata Łabno
Agnieszka Makowska
Anna Mierzwa
Konrad Marszałek
Marek Zawadzki


Komentarze
Prześlij komentarz