Sercem zagrane

Co to jest patriotyzm? Co to nie jest - powiedzieć łatwiej. Patriotyzm to nie bejsbol na piłkarskiej ustawce, Polska Walcząca wytatuowana na brzuchu. To nie jarmarczne oklejanie się symbolami pierwszego sierpnia i to nie mojsza racja, która zawsze jest mojsza albo najmojsza. Patriotyzm to Polska w sercu. W tym wypadku - patriotyzm to teatr. 


Powstali ponad dziesięć lat temu. Mieszkają we Francji. Są Polakami, Francuzami o polskich korzeniach. Mówią często z pięknym zaśpiewem, zaciągniętym z francuskiego. Nic to. Są wspaniałymi patriotami i artystami. Są grupą teatralną „Komedianci” działającą przy stowarzyszeniu AGPEF (Association des Polonais des Grandes Ecoles polonaises) w Paryżu. Patrzyłem na nich z podziwem i wzruszeniem. Dumny z tego, że wypełniliśmy szczelnie widownię Teatru Druga Strefa. Że bilety zostały wyprzedane. Bo jak inaczej okazać szacunek tym wspaniałym ludziom?


Tu, w Polsce łatwo jest być Polakiem. Wszystko dookoła nasze. Póki co - język polski nadal wiedzie prym w naszych miastach i mieścinach. Płynie z głośników radiowych, krzyczy literami w księgarniach. Słychać go w kinach, teatrach i na koncertach. Tu jest łatwo. 


Trudniej nie zagubić się w meandrach innej, przecież pięknej, kultury. Mieć Polskę tak mocno w sercu, aby grać spektakle w tym naszym jedynym w swoim rodzaju, szeleszczącym w uszach języku. W tym roku przyjechali do Teatru Druga Strefa z własną interpretacją Kartoteki Różewicza. Zagrali to pod tytułem „Kartoteka… przyszli, żeby zobaczyć poetę…”. Zagrali tak, że momentami zatapiałem się we własnych wspomnieniach. Przypominały mi się wiersze Mistrza Tadeusza i nie tylko. Bo ze sceny popłynęła ballada Edwarda Stachury. „Życie to nie teatr”, zaśpiewana cichym, pięknym kobiecym głosem. Zaśpiewana sercem. Czułem, że coś ciśnie mnie w gardło. Myślami byłem raz tu, na widowni, raz tam w górach głębokich gdzie życie doprawdy teatrem nie bywało. A potem na swoich wojażach, gdy rozważałem czy wracać czy zostawać. Wróciłem. Nie miałem tej siły. Nie wiem, czy udźwignąłbym Polskę tak pięknie, jak Oni. 


Grają z radością grania. Zapałem. Idą przez meandry piekielnie trudnego, bo piekielnie osobistego tekstu Różewicza z wyczuciem. Uzupełniają go tam, gdzie potrzeba było im lepiej się w tej „Kartotece” poczuć. Wspaniałe, artystyczne i nie tylko artystyczne przeżycie. Dziękuję Im wszystkim razem i każdemu z osobna za to, że są tymi, kim są. I dziękuję Teatrowi Druga Strefa, że ich dostrzega. Stwarza możliwości. Wielkie ukłony szacunku dla Drugiej Strefy za cykl #Polacyrobiąteatr #Polacylubiąteatr, w ramach którego do Warszawy przyjeżdżają polskie grupy teatralne, tworzące poza granicami Kraju. 


A Wy możecie tam być i też to przeżywać. Bo jak inaczej podziękować za to, że Polska nie kończy się z jednej strony na Odrze, z drugiej na Bałtyku, z trzeciej na Bugu, a z czwartej na Karpatach? Dzięki Nim sięga daleko daleko. Możecie tam być i Ich oklaskiwać. Moim zdaniem to nasz obowiązek. Druga Strefa zaprasza kolejne grupy teatralne Polaków z zagranicy. Wystarczy zajrzeć do repertuaru. 


To było bardzo ważne wydarzenie.   


Warsztaty, adaptacja i reżyseria: Maja Saraczyńska


Występują: Dorota Adamska, Anne-Laure Giraud, Kaja Jabłońska, Jean Kaniewicz, Adam Kaźmierczak, Kasia Klon, Karolina Kozłowski, Jacek Kułakowski, Barbara Szpakowska





Komentarze

Popularne posty