Zadara Zabrał Zemstę...
Warszawa ma nową „Zemstę”. O ile były różne wersje tej komedii, o tyle zawsze była to „Zemsta” Aleksandra Fredry. Od wczorajszej premiery jest na teatralnej mapie „Zemsta” Michała Zadary. Na scenie Teatru Komedia wreszcie mamy co oglądać. Spektakl dynamiczny, błyskotliwy i tak zabawny, że raz po raz publiczność przerywała Aktorom oklaskami. Ale od początku.
Kurtyna idzie w górę i widzimy… hopperowski bar, przeniesiony żywcem ze słynnego obrazu Nighthawks. francuskojęzyczny szyld głosi „le vieux chateau”. Zatem - to słynny, sporny zamek! Przed drzwiami wejściowymi uliczny stand zapraszający na „śniadania 24h”. Zaglądamy do środka przez ogromne, identyczne jak na obrazie, okna. Barman, zabłąkany gość. Nagle scenę przecina mężczyzna w czarnym garniturze, czarnym golfie. Wchodzi i siada obok jedynego gościa. Zaczyna się dialog Dyndalskiego z Cześnikiem. Wygląda na niemożliwe? Ależ tak. Możliwe. Ba, znakomite.
Tekst Aleksandra Fredry to jedna z najlepszych w polskiej literaturze komedii. Nie starzejący się korowód ludzkich przywar, uczuć i zabawnych pomyłek. Michał Zadara proponuje odczytanie „Zemsty” w sposób specyficzny. Nie ingerując w tekst, nie ingerując - nadmiernie - w interpretację go przez aktorów, dodaje im współczesne kostiumy i rekwizyty. Efekt tego jest wręcz brawurowy.
„Zemsta” to także kultowe w naszej literaturze sceny. Słynne dyktowanie listu przez „mocium panie” Cześnika piszącemu niezgrabnie Dyndalskiemu tu odbywa się… użyciem laptopa. Klara to dynamicznie stąpająca panienka z elegancką torebką i buzią w ekranie telefonu. Papkin swoje udawane przewagi w bitwie o mur dokumentuje za pomocą selfie. I to wszystko jest umieszczone ze smakiem, wyczuciem i szacunkiem dla bardzo przecież polskiego i ważnego tekstu.
Słowo o Aktorach. Na scenie Teatru Komedia rodzą się kreacje. Papkin Macieja Stuhra bawi do łez. Obawiałem się, czy tak charakterystyczny aktor nie przyćmi pozostałych postaci komedii. W żadnym razie. Jest wspaniały, śmieszny, wzruszający. Ale Cześnik w wykonaniu Arkadiusza Brykalskiego, świetny Rejent Bartosza Porczyka, czy Podstolina Barbary Wysockiej - są zagrane równie znakomicie. Bardzo dobrze wypada Filip Lipiecki w roli Wacława, wspomniana już Klara, którą gra Paulina Szostak, czy Śmigalski w zabawnej interpretacji Moniki Cieciory. Charakterystyczny i doskonale pokazany jest, także już wspomniany, Dyndalski którego gra Mikołaj Woubishet.
Teatr Komedia ma różne losy. Raczej, powiedzmy otwarcie, kojarzy się Warszawie ze sztukami rubasznymi średniego lotu, teatrem impresaryjnym, czy marną akustyką. Tym razem zupełnie obala te stereotypy. „Zemsta” w reżyserii Michała Zadary to moim zdaniem komedia co najmniej sezonu. Absolutnie nie do pominięcia przez kogokolwiek, kto aspiruje do świata kulturalnej Warszawy. Genialne, wzruszające, śmieszne, błyskotliwe - można mnożyć pochwalne przymiotniki. Ja chcę to zobaczyć jeszcze co najmniej raz!!!!
Zemsta
Autor: Aleksander Fredro
Reżyseria: Michał Zadara
Scenografia: Robert Rumas
Kostiumy: Pola Gomółka
Reżyseria światła: Artur Sienicki
Choreografia i ruch sceniczny: Ewelina Adamska-Porczyk
Walki: Dawid Fajer
Asystenci reżysera: Maksymilian Nowak, Filip Płuciennik
Asystentka kostiumografki: Agnieszka Malicka
Obsada:
Maciej Stuhr - Papkin
Arkadiusz Brykalski - Cześnik
Bartosz Porczyk - Rejent
Barbara Wysocka - Podstolina
Filip Lipiecki - Wacław
Paulina Szostak - Klara
Monika Cieciora - Śmigalski
Mikołaj Woubishet - Dyndalski
Damian Mirga - Perełka, Ochroniarz, Barman
Robert Ostolski - Mularz
Paweł Stefaniak - Mularz II
Krzysztof Iwański - Mularz III



Komentarze
Prześlij komentarz