Spa czyste jak forma

Gdyby Wariat z Zakopanego był w Warszawie i zechciał ten kwietniowy wieczór spędzić w Teatrze Potem o Tem, zapewne wyszedłby bez kapelusza i szedł przed siebie w przyjemnym zamyśleniu. A stawiając krok za krokiem powtarzałby w myślach: Istotą sztuki jest forma…


Takie jest „Społeczne Spa”, goszczący w Potem o Tem spektakl, zrealizowany w ramach programu Przestrzenie Sztuki Lublin. Godzina pełnego relaksu, odpoczynku od ciała, przyjemna gimnastyka dla umysłu. To spektakl dynamiczny i zarazem wieloznaczny. Pojawiają się w nim hasła trujące współczesne pokolenie. Ukraina, nierówności rasowe, płciowe, przemoc - wyświetlane na ekranie z gimnastycznego materaca migają i znikają. Czmychają w niebyt. Tam, gdzie ich miejsce. Jak bardzo jesteśmy ubrudzeni codziennym lepieniem dni z pośpiechu i strachu. Chcecie się tego pozbyć? „Społeczne Spa” jest taką możliwością. 


Dlaczego Witkacy? Dlaczego byłby szczęśliwy, widząc lubelski spektakl? Bo to jest właśnie istota Czystej Formy. Widz, niesiony zdarzeniami scenicznymi, płynie jak zahipnotyzowany w świat który dla niego budują Aktorzy. Wchodzi w niego i zatraca się, zapominając o wszystkim co zostawił w drzwiach widowni. To spektakl angażujący, ale bez przymusu. Lekki jak piórko. Ale lekkość nie oznacza tylko niedbałej powierzchowności. Forma niesie jak gondola balonu. Płyniemy z Aktorami i… aż szkoda, że trzeba się z tego snu wybudzić. Za szybko… 


Dla tych, którzy „z treści”: Widz zostaje zabrany do spa. Ciąg zdarzeń choreograficznych, scen dialogowych i zadań aktorskich pozwala mu spojrzeć na siebie z dystansem. Poczuć, jak uchodzi napięcie powodowane stresem dnia. A jednocześnie w prześmiewczy sposób może zobaczyć, jak trudno jest powiedzieć wprost - jestem cholera kłębkiem nerwów. I jak uciekamy od tej konstatacji. Ale treść w spektaklu ma, moim zdaniem, drugorzędne znaczenie. Liczy się forma. 


Wszystkim, którzy uważają, że Czysta Forma to wykrzykiwanie skomplikowanych zdań z przekonaniem szaleńca, wszystkim których zdaniem jest ona maksymalnie snobistycznym narkotykiem intelektualistów  - polecam „Społeczne Spa”. Popatrzcie. Może kolejna inscenizacja „Matki” będzie lepsza od obecnej? 



REŻYSERIA I DRAMATURGIA

Bartłomiej Juszczak i
Marcel Osowicki

CHOREOGRAFIA

Martyna Dyląg, Sandra Guzowska, Aleksandra Kądziołka


SCENOGRAFIA| KOSTIUMY| ŚWIATŁO| WIDEO

Jakub Kotynia


OPIEKA ARTYSTYCZNA

Eryk Makohon


OBSADA

Martyna Dyląg,

Sandra Guzowska,

Marcel Osowicki

Bartłomiej Juszczak

Aleksandra Kądziołka




Komentarze

Popularne posty