Dobre to wino!
Zwykły sklep z winem. Na półkach szkło butelek i kieliszków. Ale nie okruchy szkła będą tu składać się w historię. W „Degustacji”, komedii w reżyserii Jakuba Przebindowskiego, która właśnie miała premierę w warszawskim Teatrze Kwadrat na scenie leżą okruchy ludzkich historii. I pięknie, powoli łączą się w całość.
Powoli. Rzeczywiście. Pierwszy akt nabiera mocy dopiero po obejrzeniu spektaklu do końca. W jego trakcie kilka razy miałem wrażenie, że niektóre odsłony zdarzeń zachodzących w sklepie można z powodzeniem pominąć. Myliłem się. Każdy odprysk historii jest potrzebny. Niektóre układając się w całość zaskakują, inne tworzą obraz z dawna przez widzów wyczekiwany. Ale nie ma tutaj zbędnych wątków, dialogów, scen.
Jacques (Tomasz Schimscheiner) pędzi spokojne życie człowieka renesansu. Sklep z winami, którego jest właścicielem, prosperuje całkiem nieźle. A on sam przyjmuje kolejnych stałych klientów z nieodłącznym kieliszkiem w dłoni, uśmiechem na twarzy i bon motem w rękawie. Do czasu. Pewnego dnia cicha uliczka staje się areną dwóch ważnych dla Jacques’a wydarzeń. Do jego sklepu wchodzi Hortense (Katarzyna Glinka) a tuż po niej wpada uciekający przed policją drobny złodziej Steve (Jan Butruk) Jak dojdzie do tego, że Jacques zatrudni Steve’a w swoim sklepie, co wyniknie ze spotkania z Hortense oraz jakie role w całej historii mają do odegrania dr Milmont (Andrzej Grabarczyk) i Guillaume (Jacek Łuczak)? To już proszę zobaczyć samemu. Dodam, że drugi akt tej lekkiej przecież w założeniu komedii, jest podszyty pięknymi emocjami, dostarcza poza uśmiechem także wzruszeń jak przystało na komedię romantyczną. A zakończenie - czysty romans w krystalicznej postaci. Po nim można już tylko klaskać.
Aktorsko spektaklowi zarzucić wiele nie można. Katarzyna Glinka przemiła, ujmująca i pełna wdzięku w roli Hortense. Gdyby takie klientki częściej zaglądały do składów win, zapewne ich liczba rosłaby w przyzwoitym tempie. Tomasz Schimscheiner świetnie przeczytał, wcielił się i pokazał francuskiego winiarza, który w swoim dobrym sercu wciąż kryje odłamek szkła, nie pozwalający zapomnieć i pójść przez życie bez balastu. Aż do owego finału, kiedy czas nagle wpada na właściwe tory. Zabawny, choć tu mam pewne zastrzeżenie, Steve Jana Butruka. Czy naprawdę wszystko trzeba grać aż tak głośno? Tak zamaszyście? Postać przestępcy na warunkowym zwolnieniu ma przecież piękne drugie dno. Choćby ten zmysł do rozszyfrowywania winnego bukietu. Miałem wrażenie, że gdyby więcej mówić a mniej krzyczeć można by ze Steve’a wycisnąć jeszcze ciekawszą postać. Choćby rozmowa telefoniczna z Jacquesem w drugim akcie. Ale i to, co mamy jest zupełnie przyzwoite. Dwie postaci drugoplanowe Jakub Przebindowski powierzył aktorom znającym się na rolach charakterystycznych jak mało kto. Doktor Milmont w wykonaniu Andrzeja Grabarczyka jest właśnie tym, kim być powinien. Poczciwym, budzącym sympatię lekarzem, pracującym ledwie pięćdziesiąt metrów od sklepu z winami i często tam zaglądającym. Jacek Łuczak natomiast bardzo dobrze „wszedł” w swojego bohatera. Guillaume, który bodaj najdłużej musi pracować na sympatię widzów, ku mojej uldze okazuje się… A nie powiem, jakim człowiekiem się okazuje, sami sobie Państwo zobaczcie, bo warto.
I mamy „Degustację”. Otwierającą 2026 rok solidną propozycję w świetnym „kwadratowym” stylu. Spektakl i do pośmiania się, i do pomyślenia. Nie mówiąc o wzruszeniu. A najlepsze w nim jest to, że można śmiało o sztuce Przebindowskiego powiedzieć: teatr dla wszystkich. Każde pokolenie, niezależnie od wieku i doświadczenia będzie, moim zdaniem, się na tym spektaklu dobrze czuć. Nic tylko iść i poddać się urokowi sklepu z winami oraz całej dziejącej się w nim historii.
Aktorzy
Jacques: Tomasz Schimscheiner
Hortense: Katarzyna Glinka
Steve: Jan Butruk
Dr Milmont: Andrzej Grabarczyk
Guillaume: Jacek Łuczak
Twórcy
Przekład: Witold Stefaniak
Reżyseria i muzyka: Jakub Przebindowski
Scenografia: Wojciech Stefaniak
Kostiumy: Anna Poniewierska
Układ tańca: Anna Głogowska
Reżyseria świateł: Maciej Iwańczyk
Wizualizacje: Hektor Werios
Asystentka reżysera: Olga Jagnicka
Produkcja: Joanna Wysocka



Komentarze
Prześlij komentarz