Złodziej(ka) serc

Tytułowy „Złodziej” okazuje się być złodziejką. Czy można mieć pretensje o taki drobiazg, gdy Teatr Komedia funduje uroczą komedię opartą o dowcipne dialogi, ciekawe zwroty akcji i wartką narrację? Ja jestem pod wrażeniem Doroty Stalińskiej. Czyli - złodziejki. I cieszę się, że to właśnie Ona pojawia się na żoliborskiej scenie. 


To wyjątkowa Artystka. Obdarzona charakterystycznym głosem, talentem i energią. Nigdy nie zapomnę jej genialnej Spiki w „Onych” Witkacego, pokazywanych w Teatrze Telewizji. Dawno to było, ale kreacja wybitna. Tu ma co zagrać i znakomicie odnajduje się w uroczej roli złodziejki - inteligentnej manipulantki. Kradnie. Ale nie tylko dobra materialne. Kradnie też ludzkie sekrety. Grzechu i grzeszki. I umiejętnie wykorzystuje, gdy tylko nadąży się po temu okazja. A przecież każdy dom kryje jakieś tajemnice swoich mieszkańców. 


Lądujemy w angielskim domu na podmiejskim pustkowiu. Jak wynika z wyliczeń - dwudziesta rocznica ślubu, który odbył się 25 października 1948 roku - teatralna machina czasu przeniosła nas do roku 1968. John Milton wraca do domu z żoną i przyjaciółmi. Odkrywa, że został okradziony. Diabli, pardon, złodzieje zabrali porcelany, srebra i kosztowności. Ale czy nie zabrali czegoś jeszcze? Im bardziej zagłębiamy się w intrygę, tym bardziej dostrzegamy - pieniądze to nie wszystko. Ludzkie sekrety są o wiele cenniejsze. A na dostatek złodziej wciąż jest na miejscu przestępstwa. I czaruje oszołomione towarzystwo swoimi błyskotliwymi manipulacjami. 


Dorota Stalińska tworzy ten spektakl. Jest zabawna, przewrotna, mądra. Jest złodziejką serc widzów, które kradnie i nie oddaje do końca. Partnerujące jej postaci - bardzo dobrze odczytane, zagrane. Ale bądźmy szczerzy. Tekst Erica Chappella jest tak skonstruowany, że jest Złodziej i satelity. Dlatego wyrazy szacunku dla Niej -  za to, że przyjęła tę rolę i dla Cezarego Żaka, który „Złodzieja” w Teatrze Komedia wyreżyserował. 


Solidny, dobrze wyreżyserowany i zagrany, z mocną rolą tytułową „Złodziej”. Premiera na Dużej Scenie Teatru Komedia. Mnie bardzo ucieszyła. Kolejny, udany spektakl w żoliborskim teatrze. Oby po wielu chudych latach Komedia złapała właściwy rytm i stała się mocnym punktem na mapie teatralnej Warszawy. Teatrem proponującym szeroko pojęte spektakle lekkie, zabawne, wzruszające i powodujące, że wieczór widza kończy się uśmiechem. Bez wątpienia „Złodziej” taki właśnie jest. 


Reżyseria: Cezary Żak

Autor tekstu: Eric Chappell

Przekład: Elżbieta Woźniak

Scenografia i kostiumy: Zuzanna Markiewicz

Reżyseria światła: Sebastian Klim


Występują: w roli tytułowej - Dorota Stalińska, Barbara - Katarzyna Herman, John - Marcin Perchuć/Mariusz Zaniewski, Jenny - Eliza Borowska, Trevor - Piotr Ligienza/Mateusz Banasiuk/Maciej Zuchowicz







Komentarze

Popularne posty